Webinside

Raport specjalny - Internet 2003

Po raz pierwszy mamy zaszczyt przedstawić naszym Czytelnikom całoroczne podsumowanie najważniejszych wydarzeń w Sieci w 2003 roku. Fakty, opinie i komentarze przedstawicieli polskich firm internetowych zamieściliśmy w jednym raporcie. Piszemy o rosnącej populacji Internautów, rynku wyszukiwarek czy serwisach internetowych. Ciekawe wnioski zawiera także część poświęcona rynkowi reklamy internetowej, która powstała przy udziale pracowników czołowych polskich sieci reklamowych IDMnet i Adnet. Do powstania raportu przyczyniły się także firmy Gemius SA, Netsprint.pl oraz PAP i Nielsen//NetRatings.

Wojciech Kocjan, Dawid Kulbaka

Zapotrzebowanie na informację, rynek wyszukiwarek

Ciągle rosnące zapotrzebowanie na szybko i łatwo dostępną, a zarazem trafną informację wpłynęło znacząco w roku 2003 na zachowania internautów odwiedzających polskie zasoby WWW. Jak potwierdzają analizy w ubiegłym roku szczególnie ciekawe wydarzenia dotyczyły rynku wyszukiwarek. Przyjrzyjmy się zatem ich wynikom. Która z wyszukiwarek cieszyła się szczególną popularnością?

Rynek wyszukiwarek - domen w 2003 roku w polskiej sieci niezmiennie należał do trzech głównych graczy, tj.: Google.com oraz wyszukiwarek portali Onet.pl i Wirtualna Polska. Wyszukiwarka Google.com systematycznie zdobywała popularność wśród “surfujących” po naszej sieci, co znajduje odzwierciedlenie w statystykach. Udział tej wyszukiwarki w zestawieniach wzrósł o 10 punktów procentowych, przekraczając 40 proc. udział w tym rynku.

Na drugim miejscu w rankingu popularności utrzymała się wyszukiwarka Onet.pl, jednakże jej wykorzystanie spadło o 5 proc. i w obecnym momencie osiąga 27 proc. w rankingach. Należąca do Wirtualnej Polski wyszukiwarka nie zyskała znacznej liczby użytkowników, jak też nie straciła wielu osób poszukujących informacji w sieci za jej pomocą – jej udział w rynku utrzymuje się na mniej więcej stałym poziomie (ok. 23 proc.). Dane dotyczące popularności poszczególnych wyszukiwarek pochodzą z serwisu ranking.pl, statystyki mierzone są za pomocą oprogramowania Gemius.

Nie sposób równocześnie pominąć kolejnej istotnej przemiany w WP, a mianowicie zmiany silnika wyszukiwarki portalu z zagranicznego Fast na jeden z obecnie najpopularniejszych – polski Netsprint. Silnik wykorzystywany dotychczas przez wiele mniejszych serwisów i zbierający niewysokie noty, jeżeli chodzi o jego wykorzystanie w naszej sieci, dzięki współpracy z portalem przeżywa obecnie błyskotliwy rozwój.

Wielu atrakcji przez cały rok dostarczała nam wyszukiwarka Gooru – nowość na rynku. Wyzwaniem dla konkurentów stały się nowe funkcjonalności niedostępne w pozostałych polskich wyszukiwarkach internetowych. Z Gooru można teraz np. przeszukiwać drobne ogłoszenia w polskim Internecie z poziomu jednej wyszukiwarki, sortować i indeksować pliki w formacie PDF, czy też korzystać z polskiego toolbara wyszukiwawczego. Udział tej wyszukiwarki w rankingu to tylko 0,2 proc., jednak przyszły rok może przynieść wzrost jej popularności. O „wojnie medialnej” Gooru i Netsprint pisaliśmy w artykule „Wyszukiwarki: kto w Polsce rządzi?” (http://www.webinside.pl/news/138)

"Zaczął się po prostu biznes"

Michał Faber z Biznesnet.pl wypowiedział bardzo wymowne słowa, dobitnie określające to z czym w Internecie mieliśmy do czynienia w 2003 roku: „Takie czasy... zaczął się po prostu biznes, a w nim nie ma czasu, jest tylko wyścig”. I niestety nie są to puste słowa, w 2003 roku mogliśmy zmierzyć się z rosnącą komercjalizacją Internetu. Bardzo wiele stron wprowadziło w swoją ofertę albo płatny dostęp albo inne, oczywiście płatne usługi. O ofertach modemowego dostępu do Internetu wspominać chyba nie trzeba. Jak na razie obserwowaliśmy, niewątpliwie zainspirowany usługą Onet Konekt, prawdziwy wysyp numerów dostępowych do Internetu. Cieszą się na pewno TP SA i Energis. Miejmy nadzieję, że ten akurat rynek nie będzie się rozwijał i coraz więcej użytkowników będzie dysponowało szybszym i tańszym dostępem do sieci. Coraz mniej jest także serwisów, gdzie początkujący webmasterzy mogą znaleźć darmowe usługi, by rozwijać swoje umiejętności.

W ubiegłych latach sporo się mówiło o płatnym dostępie do treści jako odpowiedzi na niewystarczające przychody serwisów z reklamy. MniamMniam.pl stał się jednym z serwisów, którego właściciele zdecydowali się na model czerpania przychodów ze swojej działalności. Wprowadzono tam częściowe opłaty za korzystanie z bazy przepisów kulinarnych. Bardzo popularny i ceniony serwis Reporter.pl także wprowadził płatne porady dla webmasterów, zaprzestając jednocześnie publikacji wiadomości internetowych, które były jego najmocniejszą stroną i cieszyły się sporym zainteresowaniem. Także użytkownicy darmowych kont pocztowych w portalu Hoga.pl mogli się spodziewać takiego ruchu firmy; po wprowadzeniu opłat za użytkowanie kont WWW, przyszedł w końcu czas na likwidację darmowych kont pocztowych. I Hodze wyszło to na dobre. Z portalowego upadku, przekształcając się w firmę rozwiązań informatycznych dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz administracji publicznej, Hoga.pl przynosi spore zyski i w 2003 roku została sklasyfikowana na pierwszym miejscu organizowanego przez firmę Deloitte & Touche prestiżowego rankingu The Central European Technology Fast 50 program, w kategorii Rising Stars, w której notowane są firmy działające w obszarze nowych technologii przynajmniej 3 lata i nie dłużej niż 5 lat, osiągające roczne przychody powyżej 30 tysięcy EURO. Zatem widać, że polski e-biznes nie wypada tak blado jak polski darmowy playground.

Kolejnym na to dowodem są dane podsumowujące rok 2003 w księgarni informatycznej Helion.pl. Otóż gliwicka firma jako największe w Polsce wydawnictwo działające na rynku literatury informatycznej zwiększyło w 2003 roku sprzedaż książek o 20%. Osiągnęło również rekordowe przychody w wysokości 16,8 mln zł, sprzedając 649 tys. książek i wprowadzając 273 nowości wydawnicze.

Warto także wspomnieć, że giganci polskiego e-biznesu, którzy w kraju osiągnęli niemały sukces, zdecydowali się podbić Europę. W oparciu o sukces portalu aukcyjnego Allegro.pl, firma QXL Poland zdecydowała się na dalszą ekspansję i założenie serwisu aukcyjnego w Czechach (www.aukro.cz). Także w połowie 2003 roku wystartowała niemiecka tym razem odsłona słynnego w Polsce monopolisty Wapstera - będąca internetowym centrum smsowym - Wapster.de.

Tak, tak, Internet to miejsce na doskonały biznes. Jak wynika z badań ankietowych przeprowadzonych przez międzynarodową firmę audytorską i doradczą Deloitte & Touche, najlepiej rozwijające się firmy technologiczne w Europie prowadzą właśnie działalność typu e-biznes. Największy potencjał wzrostu spośród ankietowanych podmiotów, wykazują firmy działające w sektorze oprogramowania i Internetu.

Rok 2003 przyniósł nam także wielkie niespodzianki w świecie domen. I to jakie – od niepamiętnych czasów potaniały polskie domeny internetowe. NASK - pełniąca rolę „registry”, czyli krajowego rejestru nazw internetowych – obniżyła i to znacznie ceny domen PL i COM.pl oraz pozostałych, dzięki możliwości ich sprzedaży za pośrednictwem firm i partnerów. Obecnie średnia cena domeny PL to 90 pln, przed obniżką – 200 pln netto. NASK jako pierwsza w Europie - i jedna z pierwszych na świecie wprowadziła także do powszechnego użytku domeny ze znakami narodowymi. Premiera nowej usługi odbyła się 11 września 2003 w czasie Krajowego Sympozjum Telekomunikacji w Bydgoszczy, a jako pierwszy domeny z „ogonkami” zaoferował Onet.pl. Od teraz „ksiazka” stała się „książką”, a „zolw” – „żółwiem”.

Rynek reklamy internetowej

Miniony rok przyniósł także wiele zmian na rynku reklamy internetowej - przede wszystkim nastąpiło zdecydowane ożywienie na tym polu. Po kilkuletnim zastoju dało się zanotować znaczny wzrost liczby realizowanych kampanii (mówi się nawet o 40% wzroście wydatków na reklamę on-line). Analitycy przewidują, iż jest to dopiero początek, zapowiedź tego, co czeka nas w tym roku – a ma być coraz lepiej. Wzrasta świadomość reklamy w Internecie, przed kampaniami stawia się coraz to nowsze cele, pojawiają się innowacyjne formy reklam, które mają użytkownika zaskoczyć i sprowokować do kliknięcia, rejestracji czy innego działania, jakiego zażyczy sobie reklamodawca.

Przyjrzyjmy się zatem bliżej, co nowego pojawiło się na polskim rynku reklamy w roku 2003. Już na samym początku doszło w polskim Internecie to bardzo ważnego wydarzenia – cztery sieci reklamowe działające na naszym rynku (IDMnet, Adnet, ARBOmedia, Q-net) opublikowały i rozpoczęły dystrybuowanie wyników „Prawdziwego Profilu”. Jest to badanie pozwalające dokładnie zbadać oglądalność witryny, poznać profil jej użytkowników oraz wzmocnić potencjał reklamowy, za zbieranie i analizę danych odpowiadają firmy I-Metria i Gemius. Dzięki badaniu możliwe jest rzetelne porównywanie potencjału różnych serwisów, o ważnej roli Prawdziwego Profilu może świadczyć także fakt przyznania mu certyfikatu badawczego IAB (Internet Advertising Bureau). Badanie stanowi standard pomiaru profili użytkowników Internetu w Polsce, wyniki Prawdziwego Profilu są podstawą planowania kampanii reklamowych w sieciach reklamowych w naszym kraju. Internet, dzięki dokładnym danym dotyczącym grupy docelowej użytkowników serwisu stanowi coraz bardziej atrakcyjne medium dla reklamodawców. Jest to z pewnością jeden z głównych powodów ożywienia rynku reklamy on-line w 2003 roku.

O zestawienie najchętniej wybieranych form reklamy w roku ubiegłym poprosiliśmy przedstawicieli dwóch czołowych polskich sieci reklamowych - ADnet i IDMnet. Jak można było się spodziewać, nadal dominują bandery i billboardy – wyświetlają się one w ponad 50% realizowanych kampaniach. Reklamodawcy chętnie stawiają także na mailing reklamowy (ok. 15%) czy sponsoring (aż 11%). Stosunkowo często wybieraną formą był także medialayer (inna nazwa – toplayer, grafika przesuwająca się w dowolny sposób na tle witryny), który wybierało 8% reklamodawców. Blisko 5% stanowiły niezbyt lubiane przez użytkowników wyskakujące okienka, czyli pop-up’y bądź pop-under’y – wydawać by się mogło, że ich udział w rynku jest większy.

Na nasze pytanie odnośnie skuteczności poszczególnych form reklamy, bardzo ciekawie odpowiedział Adam Kwaśniewski z ADnetu: „Skuteczność zależy od celu kampanii. Linki i mailing bywają świetne, ale nie we wszystkich kampaniach ich użycie jest celowe - w kampanii promującej wizerunek marki, link nie będzie się sprawdzał. Reklamując konkurs też po niego nie sięgniemy. Gdyby to było takie proste, to mielibyśmy wyłącznie skuteczne formy reklamy. A sztuka polega właśnie na wybraniu odpowiednich form do odpowiedniego typu kampanii, to nie jest proste podstawianie do wzoru. Bo każda forma potrafi być skuteczna”. Nic dodać, nic ująć…

W okresie wakacyjnym o wprowadzeniu nowej formy reklamy powiadomił portal Onet.pl. OnetBoksy, bo tak nazywała się nowa usługa przez pewien okres czasu dostępna była bezpłatnie do testów (http://www.webinside.pl/news/26). Okres ten nie był zbytnio korzystny dla portalu, skuteczność reklam odstraszała potencjalnych reklamodawców. Trzeba jednak przyznać, że z czasem OnetBoksy znacznie zyskały na wartości - obecnie jest to bardzo ciekawa i opłacalna forma reklamy, przy odpowiednim doborze słów kluczowych można osiągnąć zadowalające wyniki. Na uruchomienie podobnej usługi zdecydowała się także nowa rodzima polska wyszukiwarka - gooru.pl. Wzorem Google i Onet'u zdecydowano się uruchomić tzw. "boxy reklamowe". Jednak ze względu na małą popularność Gooru, nowa forma reklamowa nie stanowi obecnie atrakcyjnego kąska dla reklamodawców.

Swego czasu przeprowadziliśmy dokładne testy obu tych form reklamowych, odsyłam do artykułu "Czy boksy w Onet i Gooru się opłacają?" (http://www.webinside.pl/news/81), gdzie szczegółowo przedstawiliśmy i skomentowaliśmy wyniki testów. Aby uzupełnić temat reklamy w wyszukiwarkach, postanowiliśmy także sprawdzić skuteczność oferowanych przez netsprint.pl linków sponsorowanych. Nasza rodzima firma oferuje tą reklamę w cenie 35zł za 1000 odsłon. Dla potrzeb Webinside.pl przeprowadziliśmy dokładnie 14 598 odsłon naszego linku sponsorowanego, co zaowocowało liczbą 1222 przejść na naszą witrynę - jak łatwo policzyć wskaźnik CTR (Click Through Rate - stosunek kliknięć do odsłon) wyniósł 8,4%. Przypomnijmy, że wynik CTR na poziomie 1% w przypadku bannerów uznaje się obecnie za bardzo dobry wynik... Koszt CPC (Cost Per Click - koszt jednego kliknięcia) wyniósł w naszej sytuacji 41 groszy (14 598 odsłon kosztuje 510zł / 1222 kliknięć). Jest to koszt porównywalny do boksów w Onet.pl, większa opłacalność jednej bądź drugiej formy reklamy zależeć będzie od doboru słów kluczowych i tekstu reklamowego, jaki ujrzy użytkownik. Jeśli chodzi więc o reklamy w wyszukiwarkach, to na polskim rynku mamy do wyboru dwie bardzo ciekawe oferty - boksy w Onet.pl jak i linki sponsorowane w Netsprint.pl.

W minionym roku pojawiła się także dosyć ciekawa forma reklamy w serwisie e-biznes.pl – TextAd. Jest to forma linku tekstowego, dostępna w kilku wariantach – najbardziej zaawansowany to przewijany tekst, pozwalający zamieścić najwięcej treści reklamowych i bardziej przykuwający uwagę Internaty, aniżeli zwykły link tekstowy. Przeprowadziliśmy testową emisję TextAd’u - na 1000 wygenerowanych odsłon krótkiego tekstu reklamowego („Webinside.pl – Technologie WWW”) uzyskaliśmy 8 przejść do naszego serwisu. Jak nietrudno wyliczyć, CTR wyniosło 0,8% (cena TextAd’u wynosi 29zł za 5000 odsłon). Jak donosi Sylwester Kozak z e-biznes.pl średnia skuteczność TextAd Premium (czyli droższej wersji TextAd) wynosi dokładnie 0,99%. Jest to nieco większa skuteczność niż w przypadku bannerów, mimo iż reklama ta zajmuje mniej miejsca na stronie, a także – mogłoby się wydawać – daje mniejsze pole do popisu w zakresie treści reklamy. Warto więc na nią zwrócić większą uwagę.

W listopadzie 2003 roku miała miejsce premiera kolejnej nowej formy reklamowej, na którą warto zwrócić większą uwagę. Chodzi o spot telewizyjny kampanii promocyjnej telefonu Sony Ericsson, jaki w dniach 3-9 listopada mogły oglądać osoby odwiedzające portal Onet.pl. Jak poinformował serwis Biznesnet.pl, kampania "streamingowa" mogła dotrzeć nawet do 2 milionów internautów, dzięki czemu była to największa polska kampania multimedialna przeprowadzona na tak wielką skalę. Pomysłodawcą przekonwertowania spotu telewizyjnego do formatu Macromedia Flash był dom mediowy CR Media Consulting. Celem kampanii była prezentacja walorów telefonu Sony Ericsson T610 - trzeba przyznać, że spot rzeczywiście rzucał się w oczy i z pewnością był sporym zaskoczeniem dla Internautów. Należy się spodziewać, że w miarę wzrostu przepustowości łączy użytkowników łączących się z siecią, reklamy będą coraz bardziej wyszukane, zawierające więcej grafiki i wykorzystujące wszystkie możliwości takich programów jak właśnie Macromedia Flash. Na internetowy boom reklam multimedialnych przyjdzie nam jednak jeszcze chwilkę poczekać, szczególnie w Polsce, gdzie rynek dostępu do Internetu jest ciągle w powijakach i wciąż olbrzymią liczbę stanowią użytkownicy modemów.

Tak wyglądał w skrócie rok 2003 na rynku reklamy internetowej. Czego możemy się spodziewać się następnych 12 miesiącach? Oto prognoza Adama Dyby z IDMnetu:

„Wszyscy oczekujemy na badania PBI (Polskie Badania Internetu), które będą badać także portale. Może to spowodować przetasowania w budżetach reklamowych wielkich reklamodawców, dużo zależeć będzie od reakcji agencji reklamowych, które doradzają klientom, gdzie się reklamować. Na rynku portali nie powinno być żadnych spektakularnych ruchów, nie wydaje się, aby wchodził do Polski jakiś zagraniczny portal, a obecne są już w miarę stabilnej pozycji, więc nikt nie powinien wycofać się z rynku. Inaczej jest na polu sieci reklamowych, gdzie sądzę, że nieuniknione są fuzje lub wycofanie się przynajmniej jednego z graczy.

Jeśli chodzi o trendy z zagranicy, to Polska raczej przoduje w wymyślaniu coraz to nowych form reklamy, na zachodzie daje się zaobserwować tendencje do efektywnego wykorzystywania tych form, które są do dyspozycji. Jedynym nowum mogą okazać się adaptacje telewizyjnych reklamówek na potrzeby emisji w sieci (do 500 kB). Jakie będzie znaczenie reklamy on-line? Liczę na to, że Internet będzie stanowić 1,5% w torcie reklamowym.”

Internauci...

Jak wynika z badania Interbus przeprowadzonego przez TNS OBOP w listopadzie 2003 roku - liczba Internautów w Polsce wynosi 7,1 mln, co stanowi 23% osób powyżej 15 roku życia. Można to odnieść do średniej całego roku, bowiem wyniki pozostałych badań są zbliżone. Na rynku systemów operacyjnych mamy nową rewolucję! Dotychczasowy lider Windows 98 pierwszego dnia roku 2004 ustąpił miejsca w rankingu najpopularniejszych w Polsce systemów operacyjnych wersji XP. Przyczyną rosnącej popularności jest polityka Microsoftu wyraźnie promująca XP, a ponadto wysoka funkcjonalność systemu, który łączy w sobie najlepsze cechy zarówno Windows 98, jak i NT oraz 2000. Więcej o systemach w informacji: „W nowy rok z Windows XP” (http://www.webinside.pl/news/182)

Przeglądarka Internet Explorer króluje nadal wśród odwiedzających polską sieć, a rok ubiegły to dalsze upowszechnianie się najnowszej, szóstej wersji tego browsera. W ostatnich dniach korzystało z niej 68 proc. użytkowników polskiej sieci. Coraz więcej zwolenników zyskuje sobie polska wersja Mozilli, propagowanej przez zespół MozillaPL.org, jednak to cały czas za mało, by konkurować z IE.

Czego szukaliśmy w Sieci w 2003 roku?

Ciekawe wyniki zastawień najpopularniejszych zapytań kierowanych przez internautów otrzymaliśmy od przedstawicieli Netsprint.pl. Specjalne, roczne podsumowanie aktywności użytkowników Sieci, w którym przeanalizowano kilkaset milionów zapytań zadanych w wyszukiwarkach NetSprint.pl oraz WP.pl w 2003 roku, zawiera ciekawe dane pozwalające określić zainteresowania polskich internautów.

Seks, muzyka i…. last minute

Najpopularniejszym słowem wpisywanym w wyszukiwarkach jest niezmiennie „sex”. Nieco rzadziej internauci szukają plików mp3 oraz gier. Bardzo często padają również zapytania o pliki do zgrania, filmy, tapety na pulpit oraz oferty last minute.

Zakazany owoc MP3

Pomimo ostrzeżeń związanych z łamaniem praw autorskich oraz głośnymi sprawami sądowymi za Oceanem najpopularniejszym zapytaniem w kategorii technologia, jak również jednym z najpopularniejszych zapytań w całej sieci, pozostaje „mp3”. Drugie na liście są smsy – polscy internauci szukają nie tylko bramek do ich wysyłania, ale również smsowych „gotowców” z życzeniami świątecznymi, urodzinowymi, itp. Dużą popularnością cieszy się również internetowy komunikator gadu-gadu oraz służący do wymiany plików P2P program Kazaa. Z 9-go na 6 miejsce awansowała Java – jest to związane z coraz szerszym zastosowaniem tej technologii w rozwiązaniach mobilnych, w szczególności do gier w telefonach komórkowych. W porównaniu do roku poprzedniego spadło nieco zainteresowanie filmami DivX.

2003 – druga strona medalu

Niestety, oprócz tego, że Internet w poprzednim roku przyniósł nam wiele ciekawych wydarzeń, rok 2003 ma także swoje złe strony. Spam – czyli niechciana poczta elektroniczna i wirusy stały się zmorą polskich i nie tylko internautów. Jak donosi InternetStandard; prawie 6 na 10 listów elektronicznych stanowiła w ubiegłym miesiącu niezamówiona korespondencja. Wzrosło również zagrożenie wirusami i robakami internetowymi. Prognozy na 2004 rok są jeszcze gorsze.

W polskim Internecie mieliśmy pospolite ruszenie. W wyniku aukcji zorganizowanej przez Money.pl udało się zebrać ponad 100 000 podpisów pod listem protestacyjnym w celu wyrażenia sprzeciwu społeczności internetowej w związku z planami Ministerstwa Finansów dotyczącymi wprowadzenia wyższej - 22% stawki podatku VAT na Internet. I choć Money.pl wsparty ponad 180 serwisami zebrał wymaganą liczbę podpisów – prawdopodobnie na nic to się zdało. Rząd podjął decyzję o podwyższeniu stawki VAT na Internet do 22%, która wejdzie w życie od 1 maja 2004.

I jeszcze jedna, przykra wiadomość. Uwielbiany przez Internautów i webmasterów magazyn, którym niegdyś kierował Paweł Wimmer – WWW przestał istnieć. We wrześniu 2003 pojawiło się jego ostatnie wydanie.

Miejmy zatem nadzieję, że nowy, 2004 rok będzie tylko lepszy od poprzedniego, niech polski Internet rośnie w siłę, a my za rok – gdy będziemy pisali raport z 2004 roku będziemy jeszcze bardziej zadowoleni niż obecnie. Wiele prognoz na to wskazuje, zaufajmy im! Do zobaczenia za rok w Raporcie specjalnym WebInside.pl

Publikacje