Magazyn Internet

Polacy na podbój Europy

Ekspansje zagraniczne Allegro i Netsprinta

Polskie e-firmy coraz częściej decydują się na inwestycje zagraniczne. Po sukcesie na krajowym rynku, wersje swoich serwisów w Czechach i na Litwie uruchomiły odpowiednio Allegro (serwis aukcyjny) i Netsprint (wyszukiwarka). Jakie są przyczyny i cele tego typu ekspansji, jak wielkiego nakładu pracy i pieniędzy one wymagają? O odpowiedzi na te i inne pytania poprosiliśmy przedstawicieli powyższych firm.

Wojciech Kocjan

Pierwszą, przeprowadzoną na tak szeroką skalę zagraniczną inwestycją, było uruchomienie czeskiej wersji Allegro.pl, mieszczącej się pod adresem www.aukro.cz. W ciągu 4 lat działalności w Polsce, Allegro.pl stworzyło największy w kraju serwis aukcyjny, odnosząc niebywały sukces – teraz twórcom marzy się podobny scenariusz, tylko że u naszych południowych sąsiadów. Trzeba przyznać, że są tego bliscy, co potwierdza wypowiedź Pawła Piecucha, Projekt Managera Aukro.cz, podsumowująca ponad ośmiomiesięczną działalność projektu.

W przypadku litewskiej wersji Netsprinta (www.netsprint.lt) jeszcze za wcześnie na oceny inwestycji – serwis uruchomiony został bowiem 18 maja. Niemniej, scenariusz inwestycji był bardzo podobny do Allegro – po sukcesie wyszukiwarki w Polsce (blisko 25% rynku, wg Ranking.pl) zdecydowano o próbie podbicia rynku zagranicznego.

Pomysł i możliwości jego realizacji

Pierwsze pomysły ekspansji w obydwu przypadkach narodziły się jednak dużo wcześniej. Jak mówi Artur Banach, prezes Netsprinta, już w 2001 prowadzono rozmowy dotyczące sprzedaży licencji na system wyszukiwawczy na kilku rynkach zagranicznych. Ostatecznie jednak zakończyły się one fiaskiem i półtora roku temu spółka podjęła decyzję o samodzielnej ekspansji na rynki zagraniczne. W Allegro pomysł na stworzenie serwisu aukcyjnego poza Polską również dojrzewał bardzo długo. Projekt urealnił się jeszcze bardziej w momencie, gdy stało się jasne, że eBay nie ma zamiaru inwestować w rejonie Europy Środkowej.

Nasi rozmówcy zgodnie potwierdzają tezę, iż dla firm stricte internetowych koszty zagranicznych ekspansji są o wiele niższe niż w przypadku spółek działających na rynku tradycyjnym. Bardzo ważnym aspektem jest posiadanie odpowiednio przygotowanej platformy programowej. To właśnie dwa lata temu, dzięki uruchomieniu jej nowej wersji, pojawiła się szansa na uruchomienie zagranicznych filii Allegro, z której to postanowiono skorzystać. Podobnie sprawa wygląda w przypadku Netsprinta, gdzie zdecydowana większość prac związanych z rozwojem wyszukiwarki nie jest uzależniona od języka, który indeksuje. Uruchomienie zagranicznej wersji w takim przypadku nie jest równoznaczne więc z stworzeniem całkowicie nowego oprogramowania, sprowadza się jedynie do przystosowania go do języka odpowiedniego dla kraju inwestycji. Znacznie obniża to koszt całej operacji.

Do obsługi zagranicznych oddziałów nie jest konieczny także cały sztab ludzi – zarówno w Netsprincie jak i Allegro, przy nowych projektach pracują zespoły, składające się z 3-4 pracowników. Osoby te zajmują się głównie biznesową stroną przedsięwzięcia, za sprawy techniczne odpowiadają administratorzy, pracujący od dawna w Polsce.

Przygotowanie obcojęzycznych wersji serwisów nie jest jednak sprawą prostą, operacja ta pochłania sporo czasu i energii. Dostosowanie algorytmów Netsprinta do specyfiki języka litewskiego, indeksowanie litewskich stron www, znalezienie partnerów oraz dokładne przygotowanie do uruchomienia wyszukiwarki trwało blisko pół roku. Ważne jednak, że zastosowane zmiany, jak i zdobyte doświadczenie pozwolą jeszcze szybciej wdrożyć Netsprinta na innych rynkach zagranicznych.

Wybór rynku

Zarówno najpopularniejsza polska wyszukiwarka jak i największy serwis aukcyjny nie przypadkiem zdecydowały się akurat na ekspansję na Litwie czy w Czechach. Decyzja odnośnie wyboru miejsca inwestycji może okazać się kluczowa, nie wolno więc podejmować jej pochodnie. Należy dokładnie przeanalizować sytuację w interesującym nas kraju, spróbować znaleźć w nim swoje miejsce i przewidzieć, czy jest szansa na zdobycie znaczącej pozycji na rynku. Z pewnością nie jest to zadanie łatwe, ważne jednak, aby poświęcić temu należytą uwagę. Wydaje się, że tak właśnie postąpiły zespoły Allegro jak i Netsprinta – o szczegółach opowiadają Artur Banach jak i Paweł Piecuch.

Dlaczego Litwa?

O wyborze Litwy, jako pierwszego kierunku rozwoju, zdecydowało kilka czynników. Pomimo, że jest to rynek znacznie mniejszy od rynku polskiego (szacujemy, że różnica jest 10-krotna), to ze względu na brak lokalnej konkurencji, rynek wydaje nam się bardzo atrakcyjny. Bardzo istotny jest też fakt, że rynek ten rozwija się bardzo dynamicznie – stopień penetracji Internetu już teraz jest procentowo większy niż w Polsce (dostęp do Sieci ma blisko 28% Litwinów w porównaniu do 24% Polaków), a wydatki na reklamę on-line rosną o kilkaset procent rocznie. Z przyjętych założeń związanych z rozwojem przedsięwzięcia wynika, ze ma ono osiągnąć rentowność jeszcze pod koniec 2004 roku.

Obecnie na Litwie popularna jest wyszukiwarka google.lt, istnieją tez lokalne katalogi stron WWW. Z jednym z najpopularniejszych (www.seklys.lt) rozpoczęliśmy już współpracę, która powinna zaowocować szybkim wzrostem liczby użytkowników NetSprinta na Litwie.

Jednym z głównych kierunków rozwoju firmy NetSprint.pl jest rozpoczęcie działalności na rynkach zagranicznych i uruchamianie lokalnych wersji wyszukiwarki. W przypadku firm internetowych, rozwój na rynki zagraniczne jest relatywnie tani, gdyż zazwyczaj nie wymaga inwestycji w środki trwałe, co znacznie obniża finansowe koszty rozpoczęcia działalności za granicą. Liczy się przede wszystkim posiadany know-how, oprogramowanie oraz konkurencyjna oferta.

Artur Banach
Prezes NetSprint.pl

Dlaczego Czechy?

W okresie boomu internetowego pojawiło się kilkanaście serwisów aukcyjnych - żaden z nich nie był jednak w stanie zdobyć dominującej pozycji na rynku, co więcej, większość z nich po prostu przestała istnieć. Jedyny serwis, który pozostał to aukce.cz. O jego kondycji najlepiej zaświadczy fakt, że w chwili obecnej na Aukro jest już dwa razy więcej wystawionych przedmiotów. Dla nas sytuacja była dosyć wygodna - istniał już niewielki rynek aukcji oraz jego użytkownicy. Czechy były więc idealnym krajem, w którym niewielkim kosztem mogliśmy przetestować naszą technologię i doświadczenia zebrane przy tworzeniu i rozwijaniu Allegro.

W tej chwili Aukro jest już największym serwisem aukcyjnym w Czechach. Kilkadziesiąt rejestracji dziennie i kilkaset wystawianych przedmiotów to w sumie ponad 6 000 przedmiotów w ciągłej sprzedaży. Wynik nas jak na razie satysfakcjonuje. Z ciekawością przyglądamy się innym państwom Europy Centralnej i możliwością wejścia na tamtejsze rynki. Obecnie prowadzimy rozpoznanie rynku węgierskiego.

Paweł Piecuch
Project Manager Aukro.cz

Cele zagranicznych inwestycji

Dla Netsprinta i Allegro były to pierwsze inwestycje poza Polską, jednak już zapowiadane są kolejne. Obydwie firmy mają bardzo ambitne cele, oto jak o wizji rynku aukcji internetowych w Europie Centralnej mówi Paweł Piecuch: „Chcemy w rejonie Europy Centralnej stworzyć wspólny rynek aukcyjny, dzięki któremu możliwa będzie swobodna wymiana towarów. Mamy również zamiar uruchomić wszystkie dodatkowe usługi działające w Allegro, takie jak np. system płatności PayU, dzięki czemu sprzedaż i zakup towarów w Europie będą równie łatwe i bezpieczne jak na Allegro”. Plany są więc bardzo interesujące, oby ich realizacja się udała.

Również dla Netsprinta Litwa okazała się jedynie początkiem zagranicznych inwestycji, plany są znacznie ambitniejsze - „Zakładamy, ze w krótkim czasie NetSprint stanie się liczącą marką na litewskim rynku internetowym i zacznie przynosić zyski. Najważniejszą korzyścią jednak, którą chcemy wynieść z naszej obecności na Litwie, jest pozyskanie przez Spółkę kompetencji niezbędnych do wejścia na kolejne rynki zagraniczne” – mówi Artur Banach, zapytany o cel litewskiej inwestycji.

Wkrótce szykuje się nam więc istna inwazja polskich spółek na rynki środkowoeuropejskie, zarówno wyszukiwarka jak i serwis aukcyjny to przecież jedne z najpopularniejszych usług w Internecie. Z pewnością przy dalszych podbojach zaprocentuje doświadczenie, które obecnie zbierają pracownicy polskich firm. Żadne rozważania i plany teoretyczne nie zastąpią przecież praktyki, zdobyta wiedza z pewnością zaprocentuje w przyszłości, w co nie wątpi również Banach - „wnioski z naszych działań na Litwie z pewnością pozwolą nam przyspieszenie rozwoju wyszukiwarki na innych rynkach”.

Czy warto?

Uruchomienie wersji serwisu za granicą z pewnością wiąże się z wieloma korzyściami - dotarcie do nowych użytkowników, umacnianie pozycji marki czy szansa na zwiększenie dochodów to tylko jedne z nich. Ryzyko takich inwestycji nie jest duże, dokładne wybranie rynku, pełne przygotowanie inwestycji praktycznie mogą je wyeliminować. Nie trzeba też ponosić znaczących kosztów, do obsługi nowej filii firmy wystarczy początkowo kilkuosobowy zespół. Poza tym, przykłady Allegro i - zapewne wkrótce – Netsprinta pokazują, że za granicą naprawdę można odnieść sukces.

Publikacje